L’Oréal przyjmuje wyzwanie tygrysa!
Poniedziałek, 17.02.2014. Iwona
L’Oréal przyjmuje wyzwanie tygrysa!
Tygrys sumatrzański. Fot. Richard Ashurst
Koncern L’Oréal właśnie dołączył do grona firm, które postanowiły podnieść rękawiczkę rzuconą przez troszczące się o dobro tygrysów i stan tropikalnych lasów organizacje i ruchy społeczne.
 
Kilka tygodni temu pisaliśmy o nowej polityce giganta z branży oleju palmowego – Wilmar. Firma ta dostarcza olej palmowy – niezwykle popularny składnik kosmetyków, batoników, zupek w proszku itp. – znanym międzynarodowym koncernom – Ferrero, Mondelēz czy Gilette. Pod koniec stycznia L’Oréal zapowiedział, że do 2020 roku wyeliminuje ze swoich produktów olej palmowy pozyskiwany z terenów poddanych wylesianiu. To ważna deklaracja, jednak 6-letni okres wdrażania polityki wydaje się zbyt długi. Tym bardziej, że inne koncerny postawiły sobie ambitniejsze cele.
 
Burza wokół fatalnych metod pozyskiwania oleju palmowego sprzedawanego przez firmę Wilmar rozgorzała mniej więcej rok temu. Greenpeace – jeden z liderów kampanii – ujawniał kolejne fakty dotyczące środowiskowych i społecznych sutków zakładania plantacji palm olejowych na terenach po wykarczowanych lasach naturalnych. W jesieni ubiegłego roku Greenpeace rozpoczął kampanię „The Tiger Challenge” – dosłownie „wyzwanie rzucone przez tygrysa” – aby nakłonić producentów wyrobów zawierających olej palmowy do kupowania tego surowca od odpowiedzialnych dostawców. Nazwa kampanii nawiązuje do tygrysów sumatrzańskich, których siedliska są niszczone przez rozprzestrzeniające się plantacje palm olejowych. Oczywiście w efekcie rozwoju tego sektora gospodarki cierpią nie tylko tygrysy – wycinanie lasów tropikalnych, na których następnie sadzi się palmy olejowe, ma też fatalne skutki dla lokalnych społeczności (przesiedlenia) oraz zdziesiątkowanej populacji orangutanów. Ma też – na razie mniej odczuwalny – wpływ na nas, konsumentów, ponieważ pod wpływem wylesiania i osuszania torfowisk zwiększa się emisja CO2, a tym samym pogłębiają się zmiany klimatu.
 
Polityki dot. zerowego wylesiania
 
Pierwszą firmą, która podniosła rękawiczkę rzuconą przez Greenpeace w ramach kampanii „Tiger Challenge” był Unilever. Koncern zobowiązał się, że – podobnie jak dziś L’Oréal – do 2020 r. wyeliminuje podejrzany olej palmowy ze swoich produktów, zaś do końca 2014 r. zidentyfikuje wszystkich swoich dostawców tego surowca. Ta druga obietnica może dziwić, ale dziś wiele firm – nie tylko w branży spożywczej – nie wie dokładnie skąd pochodzą i w jakich warunkach były uprawiane/wydobywane nabywane przez nie surowce.
 
Następnie podobną inicjatywę powziął koncern Ferrero, znany z ubóstwianej przez konsumentów Nutelli (notabene składającej się w 20% z oleju palmowego). Włoska spółka zapowiedziała ambitnie, że dołoży starań, aby jej produkty wolne były od surowców, których pozyskiwanie wiąże się z łamaniem praw człowieka i praw pracowniczych, niszczeniem lasów tropikalnych oraz torfowisk. Co więcej - już w 2015 roku.
 
Trzecia firma, która obiecała wdrożyć politykę dot. niestosowania oleju palmowego pochodzącego z terenów objętych wylesianiem to Mondelēz . Wśród jej produktów znajdują się m.in. ciasteczka Oreo czy czekolada Cadbury. Spółka przyjęła jednak mało ambitny horyzont czasowy – rok 2020, podobnie jak francuski L’Oréal.
 
Jak zawsze zawsze przy tego typu doniosłych deklaracjach pojawia się pytanie na ile zamierzone cele uda się faktycznie zrealizować. Jedna z wątpliwości jest taka, że część firm (np. Mondelēz) zamierza osiągać założony cel certyfikując olej palmowy przez RSPO (Round Table on Sustainable Palm Oil), gdy tymczasem istnieje wiele dowodów na to, że przynależność do RSPO wcale nie gwarantuje wdrażania odpowiedzialnych praktyk. Można mieć jednak pewność, że organizacje konsumenckie i ekologiczne nie zadowolą się jedynie słowami. Kwestia pozyskiwania oleju palmowego robi się zresztą coraz bardziej głośna. Kilka dni temu kampanię Greenpeace’u wsparli m.in. aktor Joaquin Phoenix oraz Gillian Anderson, niezapomniana agentka Scully z Archiwum X.
 
Komentarze
Jeżeli nie widzisz tego obrazka kliknij odśwież i spróbuj ponownie