Myanmar: Zmowa zagranicznych koncernów wydobywczych, zamieszanych w poważne nadużycia i bezprawne działania
Poniedziałek, 16.03.2015. Maciej
Myanmar: Zmowa zagranicznych koncernów wydobywczych, zamieszanych w poważne nadużycia i bezprawne działania
Kanadyjskie oraz chińskie firmy, niekiedy działając w zmowie z birmańskimi władzami, czerpały zyski z bezprawnej działalności oraz łamania praw człowieka w kompleksie kopalń miedzi w Monywa. Jak donosi Amnesty International w swoim raporcie, w skład kompleksu wchodzi również owiana złą sławą kopalnia Letpadaung.
Raport pt. “Chętny do współpracy? Zbrodnie i nadużycia przemysłowe w birmańskiej kopalni miedzi” opisuje jak masowe wysiedlenia i duże zanieczyszczenie, powiązywane z działalnością kopalni, stały się przyczyną utraty środków do życia oraz zagrażają zdrowiu tysiącom ludzi. Protesty społeczności lokalnej spotykają się z brutalnymi działaniami policji. Raz zdarzyło się nawet, że funkcjonariusze użyli fosforu białego, bardzo toksycznej substancji wybuchowej.
 
Amnesty International odkryła również dowody na działalność wbrew prawu, w tym możliwe złamanie sankcji ekonomicznych.
 
Jak twierdzi Meghna Abraham, badacz Amnesty International ds. przestępstw korporacyjnych: „Birma oferuje doskonałą mieszankę zaplecza bogatego w zasoby naturalne, słabego systemu prawnego oraz gospodarki zdominowanej przez wojskowe i nadzwyczajne interesy. Rząd siłą wysiedla ludzi, miażdży w zarodku wszelkie próby przeprowadzenia pokojowego protestu oraz pokazuje całkowitą niechęć do obarczenia przedsiębiorstw jakąkolwiek odpowiedzialnością”.
 
“Projekt Monywa jest przestrogą dla inwestorów chcących prowadzić interesy w Birmie. Przedsięwzięcia są tu zbyt często naznaczone nadużyciami; doszczętnie niszczone są społeczności lokalne w imię dążenia do zysku. Budowa kopalni Letpadaung musi być natychmiast wstrzymana, do czasu znalezienia odpowiedzi na powtarzające się tam procedery naruszania praw”.
 
Raport Amnesty International zawiera dowody na:
 
Niezgodne z prawem międzynarodowym, przymusowe wysiedlenia tysięcy ludzi w latach 90. Celem operacji było umożliwienie rozpoczęcia inwestycji kanadyjskiej firmie Ivanhoe Mines (obecnie Turquoise Hill Resources). Firma wiedziała, że rozpoczęcie działalności będzie prowadzić do wysiedleń, ale nie zrobiła nic by im zapobiec. Co więcej, współpracując z birmańską juntą, czerpała zyski z wydobycia miedzi przez ponad 10 lat, nie przejmując się ludnością pozbawioną domów i środków do życia. Od 2011 r. przymusowo wysiedlano kolejne tysiące ludzi, by zrobić miejsce kopalni Letpadaung, zarządzanej przez chińską spółkę Wanbao oraz UMEHL (Union of Myanmar Economic Holdings) – gospodarczą gałąź sił zbrojnych Birmy. Wanbao, współpracując z władzami, była bezpośrednio zaangażowana w przymusowe wysiedlenia, dostarczając buldożerów używanych do niszczenia plonów. W 2012 r., w ataku wycelowanym w ludność wiejską i mnichów protestujących przeciw negatywnym wpływom działalności kopalni Letpadaung, siły bezpieczeństwa zastosowały fosfor biały, silnie toksyczną substancję wybuchową. W ataku zostało rannych ponad 100 osób; część z nich odniosła katastrofalne w skutkach poparzenia i zostanie niepełnosprawna do końca życia. Atak został przeprowadzony m.in. z kompleksu firmy Wanbao. Siły bezpieczeństwa używając fosforu białego, zastosowały rodzaj tortur, co jest zbrodnią w świetle prawa międzynarodowego. W grudniu 2014 r., gdy policja otwarła ogień do protestujących przy kopalni Letpadaung, zginęłą jedna kobieta, a kilka osób zostało rannych. Protesty przeciw działalności kopalni Letpadaung kilkakrotnie spotykały się z nadmiernym użyciem siły przez policję. Ivanhoe Mines, poprzez projekt Monywa, była zaangażowana w sprzedaż miedzi wysoko postawionym oficerom w birmańskiej armii. Sprzedaż została sfinalizowana w czasie, gdy funkcjonowały jeszcze sankcje ekonomiczne. Firma publicznie wyparła się transakcji, ale jej filia prawdopodobnie złamała sankcje ekonomiczne nałożone na Birmę przez Wielką Brytanię. Wycofywanie się Ivanhoe Mines z działalności operacyjnej w Birmie odbyło się w wielkim sekrecie. W proces zaangażowane były podmioty prawne zarejestrowane na brytyjskich Wyspach Dziewiczych. Amnesty International w prowadzonym przez siebie śledztwie znalazło dowody na to, że Ivanhoe Mines oraz związane z tą firmą podmioty prawne w trakcie procesu wycofywania się z działalności operacyjnej w Birmie, prawdopodobnie działały wbrew kanadyjskim i brytyjskim sankcjom ekonomicznym. Organizacja wzywa rządy Kanady i Wielkiej Brytanii do wszczęcia postępowania karnego w tej sprawie. Należący do wojska konglomerat UMEHL wbrew prawu prowadził fabrykę wytwarzającą kwas siarkowy. Fabryka przez sześć lat była częścią kopalni Monywa. Gdy sprawa wyszła na jaw, władze zgodziły się na dalszą działanie fabryki, a rząd nie podjął żadnych kroków zmierzających do ukarania UMEHL.
 
„Ludność żyjąca w okolicach kopalni Monywa i Letpadaung od ponad dwudziestu lat cierpi przez działalność operacyjną kanadyjskiej, birmańskiej, a teraz również chińskiej korporacji. Inwestycje są Birmie potrzebne, ale ten projekt przynosi jedynie zyski korporacjom, a szkodę zwykłym ludziom”, twierdzi Meghna Abraham.
Amnesty International wzywa do:
 
Wszczęcia śledztwa przez rządy Kanady oraz Chin zmierzającego do wyjaśnienia działań firm Ivanhoe Mines oraz Wanbao w Birmie. Kanadyjskie oraz brytyjskie władze do zbadania czy Ivanhoe Mines oraz zawiązane z nią podmioty prawne złamały postanowienia kanadyjskiej i/lub brytyjskich sankcji. Amnesty International nawołuje ponadto do wstrzymania wszelkich prac w kopalni Letpadaung, do czasu wyjaśnienia zgłaszanych naruszeń. Żąda ponadto, aby birmańskie władze przyjrzały się działaniom policji w czasie protestów w Letpadaung, zbadały okoliczności użycia fosforu białego  oraz roli Wanbao w umożliwieniu policji poprowadzenia ataku z terenu siedziby firmy. Organizacja wzywa władze Birmy do wypłacenia odpowiedniej rekompensaty i przywrócenie domostw ludności przymusowo wysiedlonej oraz do zmiany systemu prawnego, aby prawa społeczności dotkniętych działalnością kopalń zostały objęte lepszą ochroną.
 
Tło wydarzeń:
 
Projekt Monywa obejmuje kopalnie miedzi Sabetaung i Kyisintaung (S&K) oraz Letpadaung. Wydobycie w kopalni S&K trwa od lat 80. Letpadaung jest nadal w budowie.
 
 W 1996 r. kanadyjska firma Ivanhoe Mines Ltd. nawiązała współpracę z birmańską spółką państwową – Mining Enterprise No. 1 (ME1). Razem utworzyły przedsiębiorstwo Myanmar Ivanhoe Copper Company Limited (MICCL), w którym każda ze stron posiada 50% udziałów. MICCL operowała w kopalni S&K.
 
W 2007 r. Ivanhoe Mines podjęła decyzję o wycofaniu się z Birmy i utworzyła niezależny trust, któremu przekazała swoje birmańskie zasoby.
 
 W 2010 r. pojawiła się informacja, że przedsiębiorstwo China North Industries Corporation (NORINCO) oraz UMEHL doszły do porozumienia w sprawie projektu Monywa, obejmującego obie koplanie – S&K oraz Letpadaung. Filie Wanbao Mining Ltd (należące do NORINCO) prowadzą obecnie działania w obu kopalniach. Sposób, w jaki zasoby spółki ME1-Ivanhoe Mines zostały przekazane chińsko-birmańskiemu partnerstwu wojskowemu Wanbao-UMHEL, do dziś pozostaje tajemnicą.
 
Amnesty International poprosiła firmy wymienione w raporcie o skomentowanie wysuwanych wobec nich zarzutów. Uzyskane odpowiedzi zostały zawarte w raporcie.
 
Tłumaczenie: Małgorzata Jędrocha
Komentarze
Jeżeli nie widzisz tego obrazka kliknij odśwież i spróbuj ponownie