Trujący mikroplastik
Niedziela, 16.09.2018. Katarzyna Salus
Trujący mikroplastik
Fot. Fred Dott/Greenpeace
Plastik jest wszędzie. Nie tylko w morzach i oceanach, ale także w wodzie, którą pijemy i w kosmetykach, których codziennie używamy. Góra plastiku wciąż rośnie i nic w tym dziwnego, skoro rocznie produkuje się go ponad 280 mln ton.
Dlaczego plastiku jest tak dużo?
 
Powodem niezwykłej kariery przedmiotów użytkowych wykonanych z tworzyw sztucznych (najczęściej z polietylenu i polipropylenu) jest przede wszystkim cena oraz krótki i stosunkowo prosty sposób wytworzenia. Plastik jest trwały i ma wiele zastosowań. Jednak to co bywa uważane za zaletę jest jednocześnie ogromną wadą.  W zależności od rodzaju może rozkładać się od stu do nawet tysiąca lat. Biorąc pod uwagę jego wciąż rosnącą produkcję stanowi to ogromny problem dla środowiska i ludzi.
 
Większość śmieci trafia do oceanów w związku z działalnością przemysłu morskiego. W morzu znajdziemy sieci, liny, butelki i opakowania. Z czasem duże fragmenty rozpadają się na mniejsze, które mają tendencję do osiadania na dnie.
 
Mikroplastik – maxi zagrożenie
 
Mikroplastik to maleńkie cząstki plastiku – o średnicy nie większej niż 5 mm. Może zostać celowo wyprodukowany jako surowiec służący do produkcji większych elementów, ale może też pochodzić ze środków czystości, kosmetyków, tkanin czy nawet leków. Do mórz i oceanów trafia głównie ze ścieków, bywa również wypłukiwany z gleby wraz opadami. Zagrożenie dla środowiska morskiego wiąże się m.in. z jego niewielkimi rozmiarami. Trudno go zlokalizować i usunąć, a zwierzęta morskie bardzo często połykają małe drobiny myląc je z pożywieniem. Mikroplastik może absorbować na swojej powierzchni toksyczne substancje. Jeśli te zostaną wchłonięte przez organizmy morskie, będą kumulować się w tkance tłuszczowej zwierząt i zaburzać procesy fizjologiczne. Oznacza to również, że istnieje niebezpieczeństwo przenoszenia się toksyn dalej w łańcuchu pokarmowym. Czym to grozi? Jeśli w dobrej wierze zjemy rybę, która nafaszerowana jest plastikiem, może okazać się, że właśnie skonsumowałyśmy część naszego „złuszczającego” żelu pod prysznic. I jest to bardzo prawdopodobne, bo mikroplastik jest znajdowany w organizmach małż, ryb czy ptaków.
 
Mikroplastik w kosmetykach
 
Mikrogranulki mogą pełnić w kosmetykach różne funkcje. Dodawane są w charakterze zagęstników, emulgatorów lub drobinek złuszczających. Mogą występować w kremach do twarzy, balsamach i w kosmetykach do makijażu, ale najwięcej ich można znaleźć w peelingach czy żelach pod prysznic. Podczas ich używania małe drobinki są spłukiwane i trafiają do kanalizacji. Niestety większość oczyszczalni ścieków nie jest w stanie efektywnie poradzić sobie z tego rodzaju zanieczyszczeniami, co sprawia, że ok. 30% z nich dostaje się do morza. Do Bałtyku trafia 40 ton rocznie.
 
Jak chronić środowisko przed mikroplastikiem?
  • Nie kupuj kosmetyków zawierających mikroplastik. Listę sprzedawanych w Polsce kosmetyków, w których składzie znajdują się maleńkie drobiny znajdziesz >> TUTAJ.
     
  • Dbaj o recykling. Dopilnuj, aby do odpowiedniego pojemnika trafiały właściwe odpady.
     
  • Wspieraj organizacje lub inicjatywy dążące do wyeliminowania zanieczyszczeń.
     
  • Zrezygnuj z plastikowych rurek, torebek foliowych, unikaj butelek PET, chodź na kawę z własnym kubkiem.
 
Bibliografia:
 
Komentarze
Jeżeli nie widzisz tego obrazka kliknij odśwież i spróbuj ponownie
Asia 17.09.2018 09:05
A gdzie rada: kupuj i konsumuj mniej??? Przy rosnącej liczbie ludności żaden recycling nas nie uratuje.
Podobne artykuły
#NieBierzRurki. Dołącz do naszej akcji!
Dzisiaj niemal w każdej restauracji, knajpce czy kawiarni dostępne są plastikowe słomki. Różowe, kręcone, do wyboru do koloru. Rozdawane są za darmo do każdego drinka - po jednej, dwóch a nawet trzech sztukach. Koszty ponosi jedynie środowisko.  
Toksyczne drobiny. Czego nie wiemy o nanocząsteczkach?
Sztucznie wytworzone nanomateriały pojawiły się w naszym życiu stosunkowo niedawno, ale dość szybko opanowały rynek. W tym momencie nanocząsteczki mogą znajdować się niemal wszędzie – w kosmetykach, odzieży, farbach, czy nawet produktach spożywczych. Czy materiały o nie do końca zbadanych właściwościach są dla nas bezpieczne?
Jabłko pełne chemii, czyli co wiesz o pestycydach
Od kilkudziesięciu lat środki ochrony roślin stosuje się prawie wszędzie. Większość z nich podejrzewana jest o negatywny wpływ na środowisko i zdrowie. Jeśli  w twoim menu znajdują się owoce i warzywa z gospodarstw konwencjonalnych, kontakt z pestycydami masz codziennie.
Rtęć jest jednym z najbardziej toksycznych pierwiastków. Jej właściwości bioakumulatywne czynią z niej bardzo niebezpiecznego przeciwnika. Jeśli rtęć dostanie się do organizmu może stać się przyczyną poważnych problemów neurologicznych oraz wywoływać choroby nowotworowe. Za jej obecność w środowisku, w tym w naszym pożywieniu odpowiedzialny jest przede wszystkim człowiek.
Triklosan jest organicznym związkiem chemicznym reklamowanym przez producentów kosmetyków i detergentów jako rozwiązanie na wszelkie bolączki – środek bakteriostatyczny, bakteriobójczy, przeciwgrzybiczy a nawet przeciwwirusowy. Związek doskonały? Nie do końca.
Kwas perfluorooktanowy to szkodliwa substancja stosowana do produkcji teflonu w naszych patelniach, ubrań przeciwdeszczowych czy opakowań do dań na wynos. Jest także w wielu innych rzeczach, które mogą znajdować się w Twoim domu. Sprawdź, gdzie jeszcze możesz znaleźć tą „śliską substancję”.